POGAWĘDKI NA GAŁĘZI -Widzisz ich? -Jeszcze nie. A znów przyszli? -Ano… Niestety. Złe człowieki znów przyszły ograbić naszą rodzinę. -Jakie ograbić? Przecież te trumny są puste od kilku lat. Szczątki zbezczeszczone i częściowo wyniesione. Kości gdzieś porozrzucane. Została głównie pamięć o nich. A nie prawdziwy grób. Przecież oni nic nieCzytaj dalej ->

PUSTKA. CISZA. SPOKÓJ. Przerwane obecnością małej grupki osób, którzy sami nie wiedzą, czego w tym miejscu mają szukać. Przywiodła ich tu mapa. Punkt, który od dawna na niej widniał i w końcu postanowili odhaczyć go ze swojej listy. Ale od kogo to mieli? Nie pamiętali… A może sami znaleźli? TeżCzytaj dalej ->

KONIEC WYMÓWEK On chciał poprawić zdjęcia i odwiedzić jeszcze raz to miejsce. Ja – wstyd się przyznać – chciałam pojechać tam pierwszy raz. W związku z tym padła szybka decyzja, w który rejon jedziemy na eksplorację. Wsiedliśmy w auto i zostawiliśmy za sobą tylko kurz. Wymówek na moją nieobecność tamCzytaj dalej ->

„KINDER NIESPODZIANKA” Pomału kilometr po kilometrze zmierzaliśmy ku starej fabryce porcelany. Pomimo że byliśmy już złaknieni eksploracji kolejnego obiektu, to wiadomo, szybko u naszych zachodnich sąsiadów jeździć się nie da. Podjechaliśmy pod obiekt, pięknie zaparkowaliśmy auta w pobliżu i szybkim krokiem (tego schowany fotoradar nie wyłapie) udaliśmy się do wejścia.Czytaj dalej ->