POWOLNYM KROKIEM… … grupka przyjaciół spacerowała i podziwiała okolicę. Po kilku godzinach jazdy zrobili sobie chwilę przerwy na wyprostowanie nóg. Szli ulicą przed siebie mijając kolejne domy, aż nagle odezwał się idący z tyłu Franek: – Ej! Poczekajcie! Patrzcie na ten budynek! Ma zabite okna deskami i ciekawą architekturę, chodźcieCzytaj dalej ->