Dom z pianinem

SŁYSZYSZ JAK GRA MUZYKA?

Ostatnie nuty, jakie pamiętają te ściany. Ale nie ostatnie jakie może wydobyć instrument stojący w maleńkim pokoju. Ostatkiem sił stara się wypuszczać z siebie jakieś pojedyncze dźwięki, aby nikt o nim nie zapomniał.

Oprócz kilku działających klawiszy pianina ciszę w tych pustych ścianach przerywa wiatr wpadający przez wybite szyby. Falujące firanki ledwo trzymające się karniszy. Szeleszczące liście na drzewach i śpiewające ptaki siedzące spokojnie na gałęziach. Dźwięki natury. I nic ponad to.

Nikt z rodziny mieszkającej w tym domu nie ujrzy już muzyka grającego na pianinie. Nie będą rozbrzmiewać wesołe rozmowy ludzi znajdujących się w pokoju. Nikt nie ogrzeje się przy kominku, który dumnie się prezentuje w drugim rogu.

WSZYSTKO ZNIKNĘŁO

Ludzie. Meble. Ich wspomnienia.

Pozostały jedynie małe przedmioty przypominające o tym, że ktoś jednak tam był. I jedno zdjęcie pokazujące dziewczynkę celebrującą przyjęcie I Komunii Świętej. Wszystkie rzeczy, które pozostały nie próbują wzbudzić zainteresowania odwiedzających. Kurz i pajęczyny skrupulatnie dbają o to, aby pamięć przykryła się ciepłą kołderką i wszystkie emocje, które kiedyś towarzyszyły mieszkańcom usnęły na zawsze.