Niebiesko – różowy domek

„Czemu ty się, zła godzino,
Z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś – a więc musisz minąć,
Miniesz – a więc to jest piękne.”*

W naszym życiu bywają lepsze i gorsze chwile. Złe wspomnienia staramy się zakopać głęboko w naszej pamięci. Leczymy rany i skupiamy się na tym, co nas uszczęśliwia. Przynajmniej staramy się tak robić. Zło zastępujemy dobrem. Gniew – miłością. Oddychamy z ulgą, gdy znów zaczyna być wszystko po naszej myśli. Jednak gdzieś w naszej podświadomości zostaje zasiane małe ziarno niepewności. Boimy się, że to, co sprawia uśmiech na naszej twarzy szybko się skończy. Nasz umysł często wypiera przykre zdarzenia. Natomiast ściany, w których się to wszystko wydarzyło nie zapominają. Patrzą codziennie na szczęście i ludzką tragedię. Patrzą jak rodzą się dzieci, jak rodziny się dogadują i kochają. Patrzą też na cierpienie, jak domownicy się kłócą, jak dzieci wieczorami płaczą w poduszkę. Patrzą jak rozpadają się rodziny.

Każdy dom, chociaż jest do siebie podobny to jest jednocześnie zupełnie inny. Pomieszczenia i ich rozkład jest bardzo powtarzalny… Ale w każdym z tych pomieszczeń odgrywają się różne sceny. Opuszczone domy skrywają swoje tajemnice, których w większości nie będzie nam dane nigdy poznać. Z jakiegoś powodu są one porzucone, często wraz z wyposażeniem, dokumentami i osobistymi przedmiotami. Czy miejsce miały tam, aż takie złe wydarzenia, że ludzie chcą raz, a dobrze skończyć ze złą godziną? Wspomnienia ich zostaną pogrzebane pod gruzami ich dawnych domów.

_____

* Wisława Szymborska „Nic dwa razy”