Sanatorium BB

WSPOMNIENIE DAWNYCH CZASÓW
Magda pod nieobecność męża, który przebywa w sanatorium cofa się w swoich wspomnieniach dwa lata wstecz. Zawsze w swoich myślach pielęgnowała te dobre chwile, które przeżyła. Próbuje sobie przypomnieć i zobaczyć w wyobrażeniu wzrok i uśmiech swojego męża, gdy spotkali się po raz pierwszy. Połączyła ich pasja. Poznali się przez Internet i dość spontanicznie się umówili. Już wtedy jak się żegnali wiedziała, że na tym jednym spotkaniu się nie skończy.
Mijały kolejne dni. Każdy z nich był umilany rozmową z Pawłem. Obydwoje planowali kolejne spotkanie. Starali się tak dograć terminy, aby im obydwojgu pasowało i nie wyskoczyło nic nadzwyczajnego.  Z czasem zaczęli się spotykać regularnie. Znajomi uważali ich za szczęśliwą, dobraną parę. Była to tylko zewnętrzna otoczka. Nie wiedzieli, co dzieje się w środku pomiędzy parą. Paweł grę aktorską miał opanowaną do perfekcji. Magda nie sądziła, że tak szybko pozna prawdziwą twarz swojego męża. Jednak miłość jest ślepa i potrafi wybaczyć wiele. Mimo to dziewczyna doskonale zdawała sobie sprawę jaka jest głupia i naiwna wybaczając kolejne przeboje pozamałżeńskie Pawła.
PIERWSZA WPADKA
Pierwszy raz zdarzył się już pół roku po rozpoczęciu ich znajomości. Magda żyłaby w nieświadomości do dzisiaj, gdyby nie przypadek… Ach, ten Internet i portale społecznościowe. Są jak książka, o każdym można się bardzo dużo dowiedzieć. Ludzie chwalą się tam wszystkim. „Koleżanka” Pawła nie chciała być inna niż reszta. Szybko wrzuciła do sieci zdjęcia ze zmysłowej sesji nad wodą, podając oczywiście dane fotografa. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby jej mąż sam jej o tym powiedział. Wiedziała doskonale, że fotografia to jego pasja i nie robi zdjęć tylko martwej naturze, ale również sesje kobietom. Nigdy nie miała mu tego za złe, a nawet sama namawiała, aby pielęgnował swoje zainteresowanie i ćwiczył. Wspomniała jednak wielokrotnie, żeby jej o każdym takim spotkaniu mówił. Paweł zarzekał się, że był to jeden raz. Jeden jedyny, bo Kasia była przejazdem u znajomych. Magda ponarzekała, okazała swoje rozczarowanie, wypomniała czasem tę sytuację w kłótni, jednak z czasem zapomniała o sprawie. Niestety nie była świadoma, że  mąż nie powiedział jej wszystkiego. Miała jakieś swoje wątpliwości co, do tego co mówi, jednak bezgranicznie mu nadal wierzyła. Albo udawała sama przed sobą, że mu wierzy. Teraz z perspektywy czasu wie, że już wtedy powinna zakończyć tę znajomość. Zdawała sobie doskonale sprawę, że skoro mąż raz ją okłamał i miał przed nią tajemnice to ta sytuacja może się powtórzyć…  I wiele się nie pomyliła.
Całej prawdy o koleżance od sesji dowiedziała się dopiero po roku czasu. Były znajomy chcąc być w porządku względem Magdy przestał kryć Pawła i powiedział całą prawdę. Spotkań jej męża z tą kobietą było więcej niż jedno i zawsze z jego inicjatywy. Zrobił sobie casting na żonę. Nie wiedział, czy jest pewny swych uczuć do Magdy, a równie bardzo wkręcił się w znajomość z tą drugą dziewczyną. Magda teraz się zastanawia, jakby to było, gdyby tamta kobieta była zainteresowana równie bardzo jej mężem, jak on nią? Rzuciłby ją dla innej? Nigdy nie uzyska odpowiedzi na te pytania.
HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ…
Kolejna wpadka miała miejsce rok później. I znów chodziło o inną kobietę. Chociaż w sumie kobiety, w licznie mnogiej, bo nie o jedną w tym przypadku chodzi. Jej mąż zaprzyjaźnił się z jedenaście lat młodszą dziewczyną  od siebie. Niby była to niewinna znajomość, ale Magda czuła, że tam chodzi o coś więcej niż tylko zwykłe koleżeństwo i chęć wygadania się komuś, gdy jest źle. Niestety kobieca intuicja ją nie zawiodła… Ze zwykłych rozmów zeszło na te erotyczne i snucie planów, aby wdrążyć to wszystko w życie. Ponad to ta młoda dziewczyna cały czas namawiała Pawła, aby odszedł od żony. Sugerowała, że go niszczy od środka, że jest toksyczna. Wmawiała Pawłowi, że jest wolnym człowiekiem i nie musi się z niczego tłumaczyć w związku, bo związek to nie więzienie.
Paweł chyba tak bardzo uwierzył w jej słowa, że swoje fantazje erotyczne postanowił spełnić nie tylko z przyjaciółką, ale również z innymi kobietami. Pisał do nich, że chodzi o zakład z kolegami. Dla udowodnienia, że wykonał zadanie miał to, co zajdzie pomiędzy nimi nagrać. Oczywiście wszystko odbywało się za plecami małżonki. Magda się zastanawiała, kto był głupszy. Jej mąż, że myślał, że to się nie wyda, czy te kobiety, że sądziły, że ona mu na to pozwala.
POMOC ŻYCZLIWYCH…
Kobieta o wszystkim dowiedziała się w sposób banalny. Trafiły do niej screeny od życzliwej osoby tych rozmów z jedną z przyjaciółką męża i drugą nieznajomą kobietą. W tej chwili Magda nie wiedziała, że jest ta historia będzie miała dalszy bieg. Paweł jak to on, wypierał się, że screeny są podrobione, że to on nie pisał, że ktoś chce mu zniszczyć życie i sprawić, aby żona się od niego odwróciła. Gdy już postanowił się przyznać to zarzekał się, że do niczego pomiędzy nimi nie doszło. Dni mijały, sprawa zaczęła przycichać. Jednak Magda postanowiła się zemścić na nieznajomej za zniszczenie jej związku.
Kobieta usiadła w wolnej chwili do komputera. Na portalu społecznościowym  znalazła kobietę i napisała jej, aby lepiej pilnowała swojego męża, jeśli nie chce się dowiedzieć jaką ma żonę. Jednak to było dla niej za mało… Nie napisała do męża, a do jej teściowej. A wiadomo, z teściowymi żyje się różnie i może być to czulszy punkt niż współmałżonek. Magda nie zastanawiając się długo wysłała jej te same rozmowy, które otrzymała kilka dni wcześniej. Nie napisała nic więcej, czekała tylko na reakcję. Dwa dni później, gdy sprawa już przycichła Magda otrzymała wiadomość od jeszcze innej kobiety zaczynającą się od słów, że to jej szuka i żeby jej koleżance dała spokój, a wszystkiego się dowie.
ZABICIE POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI
Magda poczuła dreszcz niepokoju. Bojąc się, czego się dowie czekała na dalszy rozwój tej rozmowy. Oj, a był on bardzo burzliwy. Kolejna nieznajoma kobieta wysłała jej wszystkie smsy jakie wymieniła z jej mężem. Pokazała dokładnie, gdzie się spotkali i opisała przebieg ich rozmowy. Paweł oczywiście ponownie wszystkiego się wyparł. Zarzekał się na życie własnego dziadka, że to zemsta i między nimi do niczego nie doszło. Jednak Magda doskonale wiedziała jak ma podejść Pawła i co mu powiedzieć, aby się przyznał, a nawet pokazał jej to nagranie. To, co zobaczyła przeszło jej najśmielsze oczekiwania. W kilka sekund poczuła się jak śmieć. Przestała czuć się kobietą. Nie wie, co zrobiła nie tak, że on szukał odskoczni z innymi kobietami.  Myślała, że Pawłowi jest z nią dobrze, że są szczęśliwi, zakochani. Wszystko to, co było do tej pory prysło jak bańska mydlana. Nie wiedziała jak Paweł po tym wszystkim mógł jej spojrzeć w oczy, dotknąć ją, pocałować… Jak on w ogóle mógł spojrzeć na siebie w lustrze. Doskonale wiedział, że jeszcze jedna taka wpadka i Magda bez żadnego zastanowienia wyrzuci go ze swojego życia. Wiedziała, że to zrobił, to już nie zwykła fantazja, a uzależnienie, które powinien leczyć. Z tym, było niczym jak z alkoholizmem. Przyszła ochota było trzeba ją zaspokoić. A może to nie uzależnienie, a po prostu ona mu nie wystarczała? Może rzeczywiście szukał sobie kogoś innego jak  rok wcześniej?  Oczywiście nigdy się tego wszystkiego nie dowie, bo jej mąż nie umie mówić prawdy, tylko zawsze kłamie, żeby on w tym wszystkim jak najmniej ucierpiał. Dorosłe życie najwidoczniej jest mu chyba nieznane i nie wie jakie mogą być konsekwencje jego czynów.
ZMIANY NA LEPSZE?
Magda się cieszy, że obecnie nie musi patrzeć na Pawła. Dobrze, że jeszcze ze dwa tygodnie pozostanie w sanatorium. Ma tylko nadzieję, że to, co jej teraz mówi, jak bardzo żałuje i chce jej wybaczenia jest szczere. Boi się, że to kolejne kłamstwo tylko po to, aby do niego wróciła. Paweł powiedział, że w sanatorium skorzysta z obecności psychologa i z nim porozmawia o swoim problemie. Być może będzie to początek jego zmian.