Sanatorium gruźlicy i chorób płuc

POMIĘDZY DRZEWAMI

Mała niemiecka wieś. Kilka domów, blok mieszkalny. Wszystko schowane na głównej drodze w lesie. Pomiędzy tym wszystkim znajduje się opuszczone sanatorium dla osób chorych na gruźlicę, które już od dawna jest pozostawione samo sobie.  Jak w wielu innych przypadkach, tak i w tym prywatyzacja ośrodka nie wyszła na dobre.

JEDEN BUDYNEK – WIELE ZASTOSOWAŃ

Obiekt został wybudowany w latach 1899-1900 i do lat 60. XX wieku służył jako sanatorium. Przeznaczone ono było do leczenia osób cierpiących na gruźlicę. Znajdowało się w nim do 200 łóżek. Podzielone było na kilka sekcji, w tym jedna przeznaczona była tylko dla najgroźniejszych przypadków choroby.  Wewnątrz budynku znajdowało się laboratorium, specjalne sale zabiegowe, pralnia, kuchnia oraz jadalnia.

W latach 1966 – 1967 zastosowanie budynku się zmieniło. Od tej pory był to oddział psychiatryczny, w którym leczono dzieci i młodzież chorą umysłowo. Ze względu na to powstała mała hala sportowa, która została przekształcona ze starej, zniszczone kaplicy. Kilka lat później miejsce zostało rozbudowane o dwa kolejne budynki mieszkalne, które przeznaczone były głównie do użytku personelu.

Następnie w latach 1996 – 2000 dawne sanatorium służyło jako dom opieki. Cztery lata później obiekt kupił zagraniczny inwestor. Pozwolił on, aby miejsce coraz bardziej podupadało. Aż w końcu obiekt przestał pełnić swoje dotychczasowe funkcje.

Do dnia dzisiejszego miejsce należy do osoby prywatnej.