„Zagubiona dyskoteka”

DYSKOTEKA EX

Z legendy lat 90. XX wieku pozostało tylko wspomnienie. Ta włoska dyskoteka w latach swej świetności cieszyła się dużym zainteresowaniem, natomiast dziś straszy swym wyglądem. Degradacja tego miejsca jest bardzo widoczna. Nie pozostało w nim praktycznie nic poza barkami i kilkoma sofami. O średniowiecznym charakterze, który był inspiracją przy budowaniu tej dyskoteki przypomina budynek w kształcie zamku, freski na ścianach oraz mury.

FAŁSZYWY ZAMEK

Był 29 grudnia 1993 roku. Most zwodzony dyskoteki opadł przed jej pierwszymi gośćmi, ukazując swoje absolutne piękno. Data inauguracji klubu miała być symboliczna – miała oznaczać koniec jednej rzeczy i zapoczątkowanie kolejnej, lepszej. I nie chodziło tutaj o Sylwestra i Nowy Rok. To miała być pamiętna data powstania nowego legendarnego miejsca, które w przeciągu kilku lat stało się głównym punktem odniesienia dla ludzi podczas weekendowych nocy, „zmuszając” tysiące młodych osób do tańca oraz witając różne znane postacie ze świata kina i rozrywki. Dla imprezowiczów była to wyśmienita okazja do dobrego ubrania się, słuchania znakomitej muzyki i spędzenia wyjątkowego wieczoru w innej, niemal magicznej atmosferze.

Idylla jednego z najbardziej znanych miejsc w całych Włoszech nie trwała długo. Popularność dyskoteki skończyła się dwa lata po jej otwarciu. Była to kontrowersyjna inwestycja, która dość szybko zatonęła. Specjalnie pod budowę tego „średniowiecznego zamku” zostało wylesione wzgórze, aby z jego terenu móc podziwiać zapierające dech w piersi widoki. Pod koniec lat 90. cały teren dyskoteki został zlicytowany. Wykupiła go szwajcarska grupa za 884 miliardów starych lirów włoskich.

Pomimo tego budynek stał nieużytkowany aż do 2004 roku. Cały teren ponownie zaczął pełnić swoją poprzednią funkcję. Pomiędzy falującymi flagami i średniowiecznymi pochodniami dyskoteka powraca, aby znów w swych progach powitać znanych DJ-ów i VIP-ów ze świata showbiznesu.

Latem 2005 roku kończy się druga próba stworzenia z tego klubu nocnego wyjątkowego miejsca. Pochodnie gasną na zawsze pozostawiając dyskotekę zagubioną w jej własnych ciemnościach.