Zapomniana ewangelicka świątynia

PROTESTANTYZM W POLSCE

Na temat protestantyzmu w Polsce był już jeden artykuł, gdzie pokrótce przytoczyłam historię i zapoczątkowanie tego odłamu chrześcijaństwa na ziemiach polskich. Nie będę powtarzać tutaj tych informacji wraz ze statystykami. Pozwólcie więc, że odeślę Was do wpisu pod tym linkiem. A tutaj skupię się na obiekcie ze zdjęć, który jest równie bogaty w historię, co poprzedni Kościół Ewangelicko – Augsburski.

ZAPOMNIANA HISTORIA

Mała, polska, spokojna wieś. Kilka domów, gospodarstw i opuszczony kościół. Opuszczony, bo ewangelików już od dawna nie ma w tej miejscowości. Stoi sam. Niszczeje zapomniany przez wszystkich. Kościół nie jest nawet wpisany do rejestru zabytków, co nie uchroni go przed zawaleniem.

Świątynia została wybudowana w 1833 roku, natomiast brama przed nim trzydzieści lat wcześniej. W budynku nadal stoi drewniany ołtarz, a raczej to, co po nim zostało. Kilka ławek oraz stare organy z 1879 roku.  Po piszczałkach (nie znam fachowego nazewnictwa) nie pozostał ani jeden ślad, natomiast ostały się klawisze, miech oraz obudowa, z której można odczytać nadal dobrze zachowaną nazwę producenta wraz z datą produkcji. Jednak nie tylko to zwróciło moją uwagę. We wnętrzu obudowania znajdowało się wiele odręcznych napisów, niezbyt czytelnych, których niestety nie uwieczniłam na zdjęciu. Ale z zaczytanych informacji wiem, że są to wpisy pozostawione podczas renowacji organów, aby było wiadomo jaka część została wymieniona i naprawiona.

Oprócz organów uwagę przykuwa również sufit w nawie bocznej. Ma on sklepie łukowe, jest niebieskiego koloru i namalowane ma gwiazdy. Niesamowite wrażenie robią również drewniane balkoniki dla wiernych wzdłuż nawy głównej.

NATURA ZABIERA, CO SWOJE…

Nie wróżę jeszcze długiej przyszłości temu kościołowi. Dach zaczyna coraz bardziej przypominać ser szwajcarski. Wpadający przez niego deszcz nie jest dobrym przyjacielem drewnianych konstrukcji. Prędzej, czy później pod wpływem wody budynek zacznie próchnieć, a co za tym idzie coraz bardziej się zawalać.